30 listopada 2020 Podatki, Publikacje

Osoby pracujące za granicą, będące rezydentami podatkowymi w Polsce, muszą rozliczać podatek PIT w Polsce. Aby uniknąć sytuacji, że dwa kraje (czyli kraj wykonywania pracy oraz Polska) opodatkują ten sam dochód, umowy międzynarodowe przewidują dwie metody unikaniu podwójnego opodatkowania. Są to metoda wyłączenia z progresją oraz metoda kredytu podatkowego. Każdy kraj, z którym Polska zawarła stosowne porozumienie, wymaga stosowania jednej z dwóch metod.

Metoda wyłączenia z progresją jest matematycznie korzystniejsza dla podatnika niż metoda kredytu podatkowego. Powoduje to nierówność między podatnikami. Zarabiając dokładnie tyle samo, jeden z nich musiał zapłacić fiskusowi wyższą kwotę podatku, ponieważ umowa z krajem, w którym uzyskał dochód, przewidywała kredyt podatkowy.

Aby zlikwidować tę nierówność, w 2008 roku wprowadzono ulgę abolicyjną. Stosowali ją podatnicy zarabiający w kraju z metodą kredytową, dzięki czemu ich podatek wynosił finalnie dokładnie tyle, ile zapłaciliby, zarabiając w kraju z metodą wyłączenia z progresją. W konstrukcji ulgi abolicyjnej nie było jak dotąd żadnego limitu wysokości przychodów. Stosowano ją do wypłat uzyskiwanych za granicą z: pracy najemnej, działalności wykonywanej osobiście, praw majątkowych oraz pozarolniczej działalności gospodarczej.

To ma się zmienić.

Rząd zapowiedział ograniczenie ulgi abolicyjnej do kwoty 1360 zł. Oznacza to, że podatnik będzie zobowiązany do zapłaty wyższego podatku, jeżeli uzyska za granicą dochód w wysokości większej niż 8 tys. zł. Już na pierwszy rzut oka widać, że to kwota bardzo niska, i będzie przekraczana często już w pierwszym miesiącu pracy. W praktyce plany rządu to po prostu likwidacja ulgi abolicyjnej, czyli powrót do niesprawiedliwego i nieuzasadnionego różnicowania podatników.

Zmiany te dotkną polskich rezydentów podatkowych wykonujących pracę w krajach „kredytowych”, m. in. W Wielkiej Brytanii, Austrii, Irlandii, Belgii czy USA.

Ci, którzy pracują w kraju z „korzystniejsza metodą”, zarobią więcej. Polacy pracujący w USA czy w UK, czyli krajach z „niekorzystną metodą”, będą musieli opodatkować dochody z zagranicy w Polsce, a brak ulgi abolicyjnej spowoduje wyższe podatki oraz większe obowiązki administracyjne.

Konsekwencją zmian może być chęć zmiany rezydencji podatkowej tych osób i opuszczenie przez nich kraju. Będzie to próba uwolnienia się przez nich od nowych obciążeń. Przy czym należy zwrócić uwagę, iż w takiej sytuacji zostaną mogą podlegać oni pod tzw. Exit tax. Pracodawcy liczyć się musza z wnioskami pracowników o renegocjacje wynagrodzeń, żeby „wyjść na swoje”, gdy niekorzystne przepisy wejdą w życie.

Ograniczenie ulgi należy ocenić jednoznacznie negatywnie. Prowadzi ono do różnego traktowania polskich rezydentów wykonujących tożsamą pracę za granicą, co w konsekwencji może przyczynić się do odpływu kapitału ludzkiego z Polski.

 

Ewa Guerri,
doradca podatkowy numer 13011, specjalistka w zakresie podatków międzynarodowych w Accreo Sp. z o.o.

Aktualności
09
kwi 2021
Podatki

W czwartek 8 kwietnia Rada Ministrów przyjęła projekt implementujący do polskiego prawa rozwiązania unijne zawarte w pakiecie e – commerce, […]

Czytaj więcej
31
mar 2021
Podatki

Chcielibyśmy poinformować, że opublikowano projekt ustawy o fundacji rodzinnej. Planowany termin wejścia nowych przepisów w życie to 1 stycznia 2022 […]

Czytaj więcej
17
mar 2021
Podatki, Publikacje

Jedną z coraz popularniejszych form finansowania działalności gospodarczej staje się faktoring. Licznym korzyściom związanym z tą formą finansowania towarzyszą jednak […]

Czytaj więcej
17
mar 2021
Fundusze europejskie, Publikacje

W nowej perspektywie finansowej 2021-2027 Unia Europejska przeznaczy 750 mld euro na Fundusz Odbudowy, którego celem ma być odbudowa i […]

Czytaj więcej
17
mar 2021
Podatki, Publikacje

TPR to nie jedyny formularz, o którym muszą pamiętać osoby raportujące transakcje z podmiotami powiązanymi. W gąszczu zmian, którymi raczy […]

Czytaj więcej